English French German Italian Portuguese Russian Spanish

Podsumowanie sezonu 2015 kolarzy CCC Sprandi

Wyścigiem w odległej Azji swój sezon 2015 zakończyła ekipa CCC Sprandi Polkowice. Najbardziej zaawansowana grupa kolarska w Polsce pod względem finansowym jak i strukturalnym może z uśmiechem na twarzy podsumować tegoroczny start w wyścigach. Sezon dla wszystkich kolarzy reprezentujących barwy 'Pomarańczowych' można ocenić systemem zero-jedynkowym. Każdy z kolarzy miał swoje dobre momenty, które niestety trzeba połączyć z tym gorszymi.

Podsumowanie startów ekipy z Polkowic trzeba rozpocząć od statystyk porównujących obecnie zakończony sezon z tym z 2014 roku. Najważniejszą różnicą między tymi dwoma sezonami są dwie liczby 57 oraz 38. Są to ilości miejsc kolarzy na podium w przeciągu całego sezonu kolarskiego. Pierwszy wynik odnosi się do obecnego roku, a drugi to rok 2014. Widać gołym okiem jak duży progres odniosła ekipa walcząca na najlepszych wyścigach z najlepszymi kolarzami globu. Idąc dalej tokiem statystyk to warto przedstawić, że liczba miejsc na podium jest wynikiem większej ilości miejsc wyżej w czołowej trójce. I tak w 2015 roku zwycięzcami 'Pomarańczowi' byli aż 17 razy. Do tego dorzucili również 17 miejsc na drugim stopniu podium oraz 20 na najniższym stopniu podium. W 2014 roku z kolei na pierwszym miejscu byli 16 razy, na drugim 10 oraz na trzecim 12. Widać bardzo wyraźnie jak duży skok pod względem wyników osiągnęła drużyna Dariusza Miłka.

Spora ilość miejsc w czołowych lokatach poskutkowała jeszcze większa rozpoznawalnością w zawodowym peletonie całej drużyny jak i pojedynczych zawodników.

Same liczby to jednak nie wszystko. Już w ubiegłym roku ekipa CCC pukała coraz mocniej do grona czołowych grup kolarskich. Ten rok z pewnością jest dobrym motorem napędowym na przyszłe lata. Ekipa już w tym momencie nie sprowadza do Polski anonimowych kolarzy dla kibiców, tylko zawodników znajdujących się na 'gorące' liście transferowej. Sprowadzenie w poprzednim roku takie nazwiska jak Szmyd czy Bole było impulsem tego, że kolarze z czołówki chętnie będą dołączać do CCC Sprandi.

Wracając do jazdy kolarzy 'Pomarańczowych' w peletonie warto zauważyć, że te wszystkie wyniki osiągnięte nie były zdobyte w mniej prestiżowych imprezach. Największym sukcesem CCC jest historyczne zwycięstwo Maciej Paterskiego na pierwszym etapie Volta a Catalunya. Pierwsze zwycięstwo Polaka w wyścigu WorldTour reprezentujący barwy drużyny z kraju znad Wisły. Był to moment, który sam 'Pater' oraz kibice zapamiętają na długie lata. Ogólnie sama pierwsza część należała właśnie do Maćka, który dorzucił jeszcze zwycięstwo w Ślężańskim Mnichu, 22 miejsce w Mediolan-San Remo, wygrane dwa etapy oraz klasyfikację generalną na Tour of Croatia i na deser 9 miejsce podczas Amstel Gold Race. Przez pierwszą część sezonu to właśnie on był motorem napędowym całej ekipy. Prócz niego zespół wciąż wierzył w jazdę 45 letniego Włocha Davide Rebellina, który raz kolejny zostawiał za sobą młodzieniaszków. Wygrany etap podczas Tour of Turkey, zwycięstwo w Coppa Agostini przed Nibalim i Scarponim. W przeciągu całego sezonu stawał on 9-krotnie na podium. Najlepszym jednak zawodnikiem patrząc przez pryzmat całego sezonu okazał się według mnie Grega Bole. Słoweniec, który przed 2015 roku podpisał kontrakt na rok z ekipą CCC okazał się transferowym strzałem w 10! Od początku do samego końca sezonu reprezentował wysoką formę, która została zauważona przez wielu managerów innych grup kolarskich. Gdzie by Grega nie startował, tam zawsze walczył o miejsca w czołówce.

Jeszcze warto wspomnieć o jednym młodym zawodniku, przed którym ogromne szczyty kolarskie są niestraszne. Trzecie miejsce na górskim etapie Tour of Austria oraz 7 miejsce na królewskim etapie wyścigu Tour de Suisse.

Sukcesy były i to spektakularne, jednak zabrakło według mnie i kolarzy CCC Sprandi zwycięstwa etapowego podczas Giro d'Italia. Niestety włoski Grand Tour okazał się za mocny dla naszych reprezentantów i nie byli oni w stanie osiągnąć tego, czego by chcieli.

Niestety dla kilku kolarzy ten sezon okazał się wielkim niewypałem i woleli by oni o nim jak najszybciej zapomnieć. Sylwester Szmyd, który wrócił do kraju po długim czasie spędzonych we Włoszech oraz rocznym pobycie w hiszpańskim Movistarze miał wielki apetyt na sukces. Niestety sezon okazał się jednym z najgorszym dla naszego byłego najlepszego kolarza. Kiedyś jeden z czołowych pomocników świata na górskich przełęczach, nie był w stanie utrzymać się wśród najlepszych w tym roku. Przez wielu krytykowany słusznie czy nie, na pewno wśród zawodników jest jednym z najbardziej doświadczonych kolarzy w grupie i wraz z Davide Rebellinem mogli wielu młodym zawodnikom dać cenne nauki.


Również Stafan Schmucher nie dał drużynie tego co za pewne by chciał. Transfer, krytykowany również i przeze mnie pokazał, że rozdział jego kariery w 2015 roku praktycznie zanikł.

Byli kolarze lepsi i gorsi, jednak warto wspomnieć również o plusach polityki transferowej ekipy CCC Sprandi i pomysłach dyrektorów sportowych. Najważniejsze jest, że obsługa grupa myśli o przyszłości. Stawiają na młodych kolarzy z sukcesami. Transfery takie jak Jan Hirt, czy niedawno Mistrz Europy Alan Banaszek. Do tego dojdzie znany dobrze Simone Ponzi, który będzie stanowił zabezpieczenie po odejściu Grega Bole.

Przyszły sezon szykuję się jeszcze bardziej ciekawie dla zawodników i fanów ekipy 'Pomarańczowych'. Ciekawie prowadzona drużyna z mieszanką wybuchową młodych kolarzy, którzy w każdej chwili mogą wypalić z doświadczeniem kolarzy pokoju Rutkiewicz, Szmyd i Rebellin. Liczmy na to, że w kolejnym sezonie będziemy równie często w oglądać w telewizorze pomarańczowe koszulki w najlepszych wyścigach i w czołowych lokatach.

 

Autor: Gaspar Otok
Foto: A. Dyszyński / CCC

Patronat / Współpraca

 

Podkarpacka-Liga-Rowerowa

 

14522687_619365254901289_373792591331914942_n.jpg

logo Bike Day

Tauron Lang Team Race psr  Mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym

 LOGO Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe BIKE DAYS logo NT150px 

  logo face black  150cm PĘTLA KOPERNIKA

Harpagan 52 - Człuchów