The best is yet to come! - felieton Radka Arciszewskiego

Rafał Majka - 71. Tour de PolognePo czasie uśpienia, na łamy portalu rowery.pl wraca ze swoim felietonem Radek Arciszewski. Serdecznie zapraszamy do lektury :)

 

Poprzednie pokolenie, naszych rodziców czy dziadków emocjonowało się słynny wówczas Wyścigiem Pokoju, w którym startowali takie gwiazdy jak Szurkowski, Szozda, Królak czy Piasecki. Dzisiejsze pokolenie ma możliwość emocjonowania się czymś zdecydowanie „większym”. Mam na myśli oczywiście nasz narodowy wyścig – Tour de Pologne oraz doczekało się swoich bohaterów, którymi stają się Michał Kwiatkowski, Rafał Majka czy Przemysław Niemiec.

Moja przygoda z tym wyścigiem jak i w ogóle z kolarstwem zaczęła się właśnie od tego wyścigu, a konkretnie w 2004 roku, kiedy to Polak wygrał etap. 10 lat czekania i nauki tego sportu opłaciło się i to z nawiązką. Mimo wielu afer i braku sukcesu polskich kolarzy w zawodowym peletonie warto było „brnąć” w tą dyscyplinę. A najpiękniejszą nagrodą za to jest zwycięstwo w Tour de Pologne Rafała Majki. Radość po tym gdy minął metę w Krakowie była przeogromna, a i łezka w oku się zakręciła. Polak wygrał wyścig dookoła Polski, po prostu coś pięknego. Potrzebowałem czterech dni żeby ochłonąć po tym co się działo w pierwszym tygodniu sierpnia, a zwłaszcza po tym co się działo na trzech ostatnich etapach. Zapewne było to spowodowane, że nie do końca wierzyłem w Rafała, ale to nie dlatego, że jestem człowiekiem słabej wiary. Po prostu ten zaledwie 25-letni chłopak miał w nogach już Giro, na którym zajął świetne 6. miejsce oraz Tour de France, na którym wygrał dwa etapy oraz został najlepszym góralem Wielkiej Pętli. Rozum sam podpowiadał, żeby nie nastawiać się zbyt mocno i nie tworzyć zbyt wielkiej presji. Tym razem  skończyło się szczęśliwie, stąd też większa radość i optymizm na przyszłość. Bo jeżeli już teraz wygrywa się klasyfikację górską oraz dwa etapy na Tour de France, a później dwa etapy i cały wyścig dookoła Polski to świadczy o ogromnej sile i potencjale tego młodego kolarza z Zegartowic.

 

Rafał Majka - 71. Tour de Pologne

9 sierpnia w kolarski świat poszedł sygnał, aby w przyszłości uważać na tego kolarza o imieniu Rafał Majka, bo on może namieszać w peletonie! Jak sam Rafał powiedzieć, te zwycięstwa wzmacniają jego pewność siebie, jego wiara we własne możliwości rośnie, a to może być dobry prognostyk na przyszłość.

Po tym co się działo w ostatnich tygodniach jestem pewien, że dziś nazwisko Majka jest znane większej liczbie osób i nie ważne czy interesują się one kolarstwem czy nie, a niemal każde dziecko chce być w przyszłości jego następcą. Teraz już coraz mniej ludzi ma wątpliwości czy oglądać kolarstwo czy nie. A to dopiero początek wielkich emocji i sukcesów, nie tylko Rafała Majki, ale także Michała Kwiatkowskiego, Przemysława Niemca czy innych polskich kolarzy. Na początku ubiegłej dekady wszyscy dmuchaliśmy w ekrany telewizorów gdy skakał Adam Małysz, a dziś będziemy pchać tych chłopaków na rowerach, żeby dostarczali nam kolejnych pięknych chwil.  Na zakończenie chciałbym zacytować tak jak w tytule słowa jednej z piosenek zespołu Scorpions, „the best is yet to come”, a więc najlepsze jeszcze przed nami. 

 

Tekst: Radosław Arciszewski

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Patronat / Współpraca

79 tour de pologne 2022 logo

 

Podkarpacka-Liga-Rowerowa

MaratonMTB.PL

 

 

 

Tauron Lang Team Race psr  Mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym

 LOGO Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe BIKE DAYS logo NT150px 

  logo face black  150cm PĘTLA KOPERNIKA

Harpagan 52 - Człuchów