English French German Italian Portuguese Russian Spanish

Shimano SLX M7100 – everyman napędów MTB

SLX narodził się w roku 2008. Po nazwie można łatwo stwierdzić, że jest w prostej linii spadkobiercą grupy Deore LX, jednak część spadku dostał też po grupie Hone, a szczególnie podobieństw można było dopatrzyć się w korbie z osłoną m665.

 

Przewrotność świata MTB doprowadziła do sytuacji, że to co inżynierowi w Shimano przewidywali w 2008 roku, dziś się sprawdza. W każdym napędzie królują korby jedno lub dwurzędowe, a gonitwa za wagą sprzętu definitywnie się skończyła na rzecz solidności i zachowania kultury pracy w trudnym terenie. Nawet rowery XC mają w sobie już coraz więcej z rowerów enduro i przykrywamy to płaszczykiem z napisem “trailowe”.

Przez 11 lat SLX zmieniał się, ale cały czas jego zadaniem było spełniać oczekiwania użytkowników rowerów. Nie zawodników z okładek pierwszych stron magazynów kolarskich, tylko uczestników maratonów, amatorskiego ścigania, hobbystycznej jazdy… no po prostu pasjonatów kolarstwa górskiego. W moim rowerze już bardzo długo “wiszą” komponenty tej grupy i gdybym miał coś zmieniać, to zapewne też na SLX. Może powinienem to napisać na końcu, ale lepiej postawić jasno sprawę tego, że jestem fanboyem Shimano SLX ;)

Piszę dziś o nowej 12 rzędowej grupie z kilku powodów. Miałem ostatnio okazję dłużej się przyjrzeć komponentom, zważyć je i dokładnie obejrzeć i zaznajomić się z nowinkami technologicznymi. Ale najważniejszy aspekt jest chyba taki, że co prawda premiera SLX i XT była po koniec maja, to pozasezonowy wyścig zbrojeń dopiero się zaczyna i dobrze wiedzieć gdzie ulokować swoje oszczędności.

 

 

MECHANIZMY KORBOWE:

Z racji panujących obecnie różnych standardów szerokości tylnej osi w ramie, co ma wpływ na linię łańcucha w związku z tym z jednej korby robią się nagle trzy. Jeżeli mielibyśmy to pomnożyć x ilość wariantów zębatek i długości korby, to byłby to nie lada problem dla sklepów, by móc się odpowiednio zatowarować, dlatego świetnym ruchem ze strony Shimano jest wprowadzenie zębatek mocowanych bezpośrednio na osi korby. Dzięki temu tak naprawdę wybieramy mechanizm pod interesujący nas standard i dobieramy odpowiednią zębatkę. Co więcej – dzięki pełnej kompatybilności zębatek pomiędzy grupami, możemy także stosować zębatki z grupy Deore XT i XTR. Oznacza to, że z bazowego zakresu SLX 30 / 32 / 34T możemy dobrać zębatkę od 28 do 38T.

TYLNA PRZERZUTKA:

Gdy spojrzy się dla porównania na SLX 9/10 rzędowy i porówna się do nowej przerzutki, to wydaje się, że jest po prostu bardzo duża. Jednak by obsłużyć tak duży zakres biegów i zapewnić płynną pracę należało właśnie trochę powiększyć przerzutkę, a szczególnie jej kółka, które teraz mają po 13 zębów. W nowym SLX są dostępne dwie przerzutki dedykowane odpowiednio do napędu 1×12 i 2×12. W obu przerzutkach mamy znany już wszystkim dobrze system Shadow RD+ z wbudowanym małym sprzęgłem.

PRZEDNIA PRZERZUTKA:

Jestem świadomy tego, że każdy kto ma jakieś sportowe zacięcie, powoli przednią przerzutkę traktuje jako komponent “Retro MTB”. Ja nadal widzę dla napędów 2x wiele zastosowań, ale myślę że to temat na osobny materiał. W nowym SLX do wyboru będziemy mieli trzy mocowania: na obejmę, mocowanie bezpośrednie i mniej popularny “e-typ”.

KASETA:

Stopniowanie 10-51 robi wrażenie, z tą wiedzą automatycznie możemy wrócić do tylnej przerzutki i pochwalić ją za zakres na poziomie 510%. Kaseta wygląda okazale, a od całości wyróżnia się największa zębatka wykonana z aluminium, pozostałe to stal. Dla zachowania tak dużej rozpiętości Shimano w swoich grupach 12 rzędowych stosuje bębenek do piast “micro spline”. Ten bębenek, to rzecz która wzbudziła sporo kontrowersji, bo o ile cała grupa SLX jest “do schrupania” o tyle wizja zmiany kół*, jest mniej optymistyczna finansowo. Co prawda można zdecydować się na zakup piast SLX i zbudować budżetowe koła, lub jeżeli jest się szczęśliwcem posiadającym odpowiedni model piast DT to podmienić bębenek… jednak nadal taki zabieg znacznie podbija cenę. Ale nie musicie się bardzo smucić, bo odsiecz już nadciąga :) Shimano już jakiś czas temu udostępniło projekt bębenka największym producentom kół, i myślę że spokojnie “na dniach” zobaczymy wiele wariantów, które będą na miarę naszych (oby mojej też ;) ) kieszeni. To co powinno nas najbardziej interesować odnośnie kasety, to technologia Hyperglide+ w której kaseta i łańcuch mają tworzyć tak zgrany team jak nigdy przedtem. Z jednej strony mamy zębatki odpowiednio profilowane, a z drugiej ogniwa dopasowane idealnie do zębatek. Efekt? Możliwość swobodnego pedałowania i zmiany biegów z trudnym terenie z zachowaniem pełnej kultury pracy napędu.

ŁAŃCUCH:

W sumie to, co najważniejsze już Wam przedstawiłem, ale dodam tylko, że tak jak w przypadku poprzednich łańcuchów Shimano, tutaj też mamy zapięcie na spinkę. Do pokrycia łańcucha użyto nowej technologii Sil-Tec. Użyto tutaj cząsteczek fluoru, który ma zapewnić łańcuchowi lepszą żywotność i odporność na warunki zewnętrzne.

MANETKI:

W manetkach SLX można najbardziej odczuć namacalnie różnicę od grupy Deore XT, bo w manetkach SLX nie ma gumowej wyściółki na “cynglach” manetki. W nowych manetkach możemy korzystać w mocowania Ispec EV lub tradycyjnego na obejmę. Do przedniej przerzutki jest manetka Rapid Fire Plus MONO – dzięki niej za pomocą jednej dźwigni możemy przerzucać z przodu bieg zarówno w górę jak i w dół. Prawa manetka, to dobrze znany Rapid Fire Plus, jednak zdecydowanie poprawiono możliwość regulacji położenia manetki, dzięki czemu można ją lepiej dopasować pod siebie i zmieniać biegi jeszcze łatwiej.

HAMULCE:

W grupie SLX zamiennie zamiast słowa hamulce można używać zwrotu “obiekt westchnień wszystkich rowerzystów” Zupełnie nie będę zaskoczony jeżeli zobaczę kiedyś rower uzbrojony po zęby w XTRa, ale hamulce będą z grupy SLX. Każdy kto miał okazję przejechać się na rowerze z nowymi hamulcami Shimano, na pewno potwierdzi moje słowa. Siła hamowania to jedno, ale to jak za pomocą niemal idealnej klamki możemy subtelnie modulować tą siłę, to już zupełnie inna historia. Naprawdę czapki z głów przed inżynierami z Shimano. Hamulce występują w wersji XC i Trail, z czego te dedykowane do cross country mają dwa tłoczki, a wersja trailowa ma ich aż cztery. Hamulce w wersji XC bazowo dostajemy z okładzinami bez ożebrowania, jednak można zastosować także takie jak w wersji trail z ożebrowaniem. Dla obu wersji hamulca dedykowana jest jedna i ta sama klamka.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Patronat / Współpraca

 

logo_76.TdP_data.jpgPodkarpacka-Liga-Rowerowa

 

14522687_619365254901289_373792591331914942_n.jpg

logo Bike Day

Tauron Lang Team Race psr  Mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym

 LOGO Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe BIKE DAYS logo NT150px 

  logo face black  150cm PĘTLA KOPERNIKA

Harpagan 52 - Człuchów