Wywiad z Remigiuszem Küblerem - pomysłodawcą wyprawy Rowerem Dookoła Polski

Remigiusz Kübler

Czy chcecie wiedzieć coś siedzi w głowie Remigiusza Küblera, który planuje letnią wyprawę "Rowerem Dookoła Polski"? Zapraszamy Was do obszernego wywiadu z nim.

 

Rowery.pl: Skąd w ogóle wziął się u Ciebie pomysł na taką wyprawę?


Remigiusz Kübler: Pomysł przejechania naszego kraju dookoła siedział gdzieś w głowie od dawna, podczas jednej z wycieczek rowerowych. I jeżeli co roku, ludzi chcących objechać kraj dookoła jest coraz więcej to coś magicznego w tym musi być. Nie wiem czy jest to wielkość dystansu czy po prostu chęć sprawdzenia swoich sił. Teoretycznie można wybrać się gdzieś za granicę, przykładowo Włochy, Francja czy Nordkapp, gdzie dystans wyjazdu byłby podobny, ale trzeba znać język :)


R.: Jak się do niej przygotowujesz?

R.K.: Staram się dojeżdżać rowerem na uczelnię, ponadto uprawiam bieganie oraz regularnie chodzę na basen. A jak czas i pogoda pozwala to biorę rower i uciekam z miasta do okolicznych lasów. W najbliższym czasie mam zamiar zacząć uczęszczać na okoliczną siłownię, gdzie mam zamiar popracować nad większą wytrzymałością.


R: Czy należysz do jakiegoś profesjonalnego klubu, stowarzyszenia lub innej tego typu organizacji rowerowej?

R.K.: Nigdy nie lubiłem ścigać się na wyścigach. Co prawda brałem udział w kilku wyścigach czasowych czy też wyścigach dla hobbystów, ale to nie było to. Większą frajdę sprawiają mi zorganizowane rajdy rowerowe. W okolicach skąd pochodzę, co roku jest organizowany właśnie taki rajd, w formie zabawy, w gronie przyjaciół można świetnie spędzić czas. Odpowiadając na pytanie: Wcześniej należałem do Stowarzyszenia „Złotowski Korpus Ekspedycyjny”, który zresztą jest jednym z patronów medialnych wyprawy, jednak obecnie z braku czasu i jako że bardzo mało czasu przebywam w domu rodzinnym, nigdzie nie uczęszczam.


R.: Jak sądzisz - ile zajmie Ci taka wyprawa?

R.K.: Zakładam że cała wyprawa zajmie 25 dni. Dzienny dystans będzie wynosił ok 120-130km, dzięki czemu powinienem zmieścić się w czasie. Podczas tak długiego wyjazdu trzeba też brać pod uwagę pogodę. Jeśli wypadną 2-3 dni z jazdy to najpóźniej 1 sierpnia powinienem już być w domu.


R.: Czy masz bierzesz ze sobą jakiś specjalistyczny sprzęt? Jeśli tak, to jaki?

R.K.: Obowiązkowo biorę ze sobą lustrzankę. Fotografia to mój drugi konik, poza tym trzeba całą wyprawę uwiecznić. Wychodzę z założenia, że jeżeli przypadkowy rowerzysta, trafi gdzieś na relację z wyjazdu, może właśnie zdjęcia zachęcą go do wyjazdu w dany region. Dodatkowo biorę ze sobą kuchenkę gazową. Głównie na niej będę opierać swoje żywienie.

R.: Co będziesz robił w czasie kryzysów?

R.K.: Zazwyczaj w czasie kryzysów staram się mimo wszystko jechać dalej. I zazwyczaj taktyka ta się udaje, gdyż w takich dniach dzienny dystans dużo nie odbiega od założonej normy. Poza tym jak się jedzie z kimś to jest łatwiej, gdyż staram się nie spowalniać reszty i zawsze znajdą się te dodatkowe siły. A jeśli i to nie pomaga, to czasami opłaca się przystanąć, wypić kawę i można jechać dalej.


R.: Gdzie będziesz nocował, spożywał posiłki?

R.K.: Nocowanie głównie na polach namiotowych, aczkolwiek jeśli trafi się jakiś miły gospodarz to u niego na trawniku :) Tak jak wcześniej wspominałem, na wyposażeniu mam kuchenkę gazową i to głównie na niej będę opierać swoje żywienie. Ewentualnie co jakiś czas jak się trafi przydrożny tani zajazd to można zjeść jakąś regionalną strawę.


R.: Czy bierzesz ze sobą jakieś urządzenia mobilne np. laptop, smarfon? Czy może podczas tej podróży chcesz się odciąć od świata i wyciszyć?

R.K.:Na pewno będzie to smartphone. Codziennie wieczorem mam zamiar wysyłać chociaż krótką relację na fanpage, dzięki czemu będzie można na bieżąco śledzić przebieg. Ułatwi to też kontakt z potencjalnymi uczestnikami, jeżeli będą dołączać w trakcie wyprawy, gdyż nie da się zaplanować konkretnej miejscowości w konkretnym dniu.


R.: Co, jeśli się nie uda?

R.K.: Cóż, trudne pytanie, gdyż takiej kwestii nie dopuszczam do głowy :) Ale jeśli przyjdzie tornado, awaria wykluczająca z dalszej jazdy, to wyprawa będzie dokończona w późniejszym okresie, chociażby w przyszłym roku.

 

R.: Przewidziałeś awarię np. swojego roweru? Co zrobisz w takiej sytuacji?

R.K.: Drobne części zapasowe typu klocki hamulcowe czy łańcuch będę mieć przy sobie. Jeżeli awaria będzie poważniejsza, będę szukać serwisu rowerowego lub improwizować sztukując innymi rzeczami.

 

Fot: Remigiusz Kubler

 


R.: Czy chcesz coś zmienić w sobie podczas tej wyprawy? Czy jest to po prostu cel do zaliczenia?

R.K.: W pewnym sensie cel do zaliczenia, ale można to źle odebrać. Nie jest to na zasadzie odbębnienia. W pewnym sensie jest to też sprawdzenie samego siebie. Niektórzy za cel obierają sobie przebiec maraton, który jest w pewnym sensie symbolem wytrzymałości, walki z samym sobą. Tutaj wyprawa powyżej 3000km jest dla mnie synonimem maratonu. Zarówno jedno jak i drugie wymaga samozaparcia i pewnej walki z samym sobą żeby się przygotować i ukończyć z sukcesem. Chociaż nie chcę tutaj porównywać do zawodowców, to można spojrzeć na to tak, że trasa tegorocznego Tour de France mierzy zaledwie 200km więcej niż trasa którą mam zamiar pokonać. Nawet jedziemy w podobnym terminie…


R.: Jeżeli mają być, to jakie zmiany chcesz w sobie zauważyć już po podróży?

R.K.:Jedyne co chciałbym zauważyć w sobie po podróży to przekonanie, że jak czegoś się chce, to można to osiągnąć. Ponadto więcej zmian chyba nie zauważę, gdyż to tylko sposób na aktywne wakacje i miło spędzony czas. No może trochę opalenizny zauważę :)


R.: Czy nie boisz się tego wyzwania?

R.K.: Jedyne o co mam obawy to pogoda i czy zdrowotnie wytrzymam. 2 lata temu podczas wyjazdu w Bawarii rozwaliłem kolano i nie udało się ukończyć tego co było zaplanowane. Pogoda też może namieszać, gdyż wystarczy że będzie przez cały tydzień mżysto i cała radość zniknie. Ale mimo wszystko jestem pozytywnie nastawiony.


R.: Jak długo opracowywałeś trasę wędrówki?

R.K.: Całą trasę opracowałem przez Święta. Było dużo czasu, usiadłem z mapą, włączyłem portale z trasami rowerowymi i „łącząc kropki” udało się wszystko sprawnie wyznaczyć. Co prawda trasa ulegnie małym zmianom, gdyż przyjmując sugestie od różnych osób, zmieniam warianty czy jechać tą drogą, czy może gdzieś tam z boku prowadzi lokalna droga.


R.: Czy ktoś Cię wspiera?
R.K.:Tak. Cała rodzina, dziewczyna, chociaż trochę narzeka, że prawie na miesiąc ją zostawiam. Czasami da się usłyszeć miłe słowa od znajomych, którzy gratulują samozaparcia w dążeniu do celów. No i patroni medialni, z portalem rowery.pl na czele ;-)


R.: Czy ktoś pomagał Ci przygotować się fizycznie i psychicznie?

R.K.: Obecnie przygotowuje się sam. Czasami jakieś wskazówki lub dobre rady poda mój tata.

 

Fot: Remigiusz Kubler

 


R.: Jakie jest Twoje największe dotychczasowe osiągnięcie?

R.K.: Ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Z pozoru coś co dla mnie będzie osiągnięciem, inna osoba zdobędzie z łatwością. Dla mnie osobistym osiągnięciem, którym mogę się „wybić” pośród swoich znajomych, jest pasja którą rozwijam już od 6 lat, corocznie wyjeżdżając na 2 kółkach w pewien zakątek świata. I chociaż początkowo były to rejony Polski, tak ostatnie 2 lata to odpowiednio Bawaria oraz Bornholm. Z pewnością wyprawa dookoła Polski to będzie to coś, co mogę wpisać do swojego „podróżniczego CV” jako to największe.


R.: Jaki jest mniej więcej koszt wyprawy? Czy masz jakiś sponsorów? Skąd pozyskujesz środki?

R.K.: Średnio nocleg na polu namiotowym wacha się w granicach 15-18zł. Do tego doliczyć pożywienie i w okolicach 30zł/dzień raczej idzie się zmieścić. Jeżeli uda się wynegocjować cenę na jakimś polu namiotowym to automatycznie cena spada. Aczkolwiek samo przygotowanie do wyprawy najwięcej kosztuje. Obecnie sprzęt już prawie skompletowany. Brakuje jeszcze tylko namiotu, ewentualnie powymieniać na nowe kilka ciuchów. Na chwilę obecną sponsorem wyprawy jest firma Brubeck, lider na rynku odzieży termoaktywnej. Cieszę się że tak znana firma wsparła mnie w tym przedsięwzięciu. To dodaje otuchy. W wyprawie wspomagają rodzice, oraz sam staram się zbierać środki, które później wykorzystam już w czasie wyjazdu.

R.: Bardzo dziękujemy Ci za rozmowę i życzymy powodzenia.

 

Szczegóły trasy Remigiusza


Autorka pytań: Anna Szczurek

Tags: Wyprawa

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Patronat / Współpraca

79 tour de pologne 2022 logo

 

Podkarpacka-Liga-Rowerowa

MaratonMTB.PL

 

 

 

Tauron Lang Team Race psr  Mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym

 LOGO Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe BIKE DAYS logo NT150px 

  logo face black  150cm PĘTLA KOPERNIKA

Harpagan 52 - Człuchów