English French German Italian Portuguese Russian Spanish

Himalaje, najwyższe przełęcze świata i 1000 km do przejechania

Amator ekstremalnych ekspedycji Marcin Korzonek w połowie sierpnia wyrusza samotnie w podróż na dwóch kółkach przez indyjskie Himalaje, chcąc przejechać słynną wysokogórską drogę Manali-Leh i wjechać rowerem na pięć przełęczy o wysokości ponad 5 tys. metrów. W ramach wyprawy Kross the Himalaya przez 36 dni będzie walczył ze słońcem, wiatrem, trudnym górzystym terenem i brakiem tlenu.

 

Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono

– tej dewizie hołduje doświadczony globtroter, instruktor turystyki rowerowej, dziennikarz i laureat wielu nagród podróżniczych Marcin Korzonek.

 

Przygotowania_do_wyprawy.JPG.jpg

 

Należy do tych niespokojnych dusz, które nie potrafią spokojnie usiedzieć w jednym miejscu, zadowalając się urlopową wycieczką nad morze lub w góry raz czy dwa do roku. Korzonek regularnie czuje zew przygody i natury, a na myśl o kolejnym ekstremalnym wyzwaniu czuje gęsią skórkę. W ciągu 20 ostatnich lat zorganizował 16 wypraw rowerowych, odwiedzając 40 krajów na trzech kontynentach, głównie w Azji. Szczególnie chętnie przedziera się przez tereny pustynne, których pokonał już osiem - w tym m.in. Saharę w Tunezji, pustynię Syryjską, Gobi w Mongolii czy Synaj w Egipcie.

 

Marcin_Korzonek_w_Etiopii.jpg.jpg



Bez taryfy ulgowej

Ale śmiałek z Wrocławia ciągle czuje niedosyt, dlatego teraz wziął na celownik wysokogórski region Ladakh w Himalajach (północne Indie) w ramach projektu Kross the Himalaya 2018. Ta kraina, zwana małym Tybetem, znana jest z wysokich przełęczy. Tych wyraźnie sięgających powyżej 4000 m n.p.m. znajdują się tam dziesiątki, a być może setki. Korzonek już kiedyś odwiedził ten rejon pieszo, a teraz może połączyć swoje dwie największe pasje. Planuje przejechać rowerem trasę Manali-Leh na której znajduje się 5 najwyższych przełęczy o wysokości od ok. 4000 m n.p.m. do ponad 5000 m n.p.m. Wyrusza 16 sierpnia, a na miejsce docelowe swojej wyprawy chce dotrzeć 20 września.

 

Celem jest pokonanie słynnej wysokogórskiej drogi Manali-Leh, mierzącej 480 km długości. Łącznie, licząc wysokie podjazdy, w ciągu około 20 dni ciągłej jazdy mam do przejechania ponad 1000 km. To rejon pustynny i piekielnie górzysty, a dla rowerzysty stanowi tak ambitną misję jak zdobycie ośmiotysięcznika dla himalaisty

– tłumaczy Marcin Korzonek, prywatnie właściciel dwóch wrocławskich firm – informatycznej i wykonującej przeglądy rowerów pracowników firm.

Co więcej, na tej wyprawie wsiądę na trekkingowy model Kross Trans 11.0, chcąc udowodnić, że można wybrać się w tak trudną podróż na zwykłym rowerze z katalogu, a nie jakimś wysoko wyspecjalizowanym sprzęcie

– dodaje.

 

Dwa_kółka_dają_poczucie_wolności.jpg.jpg

 



Trasa składa się w połowie z drogi szutrowej, a w połowie z asfaltowej i należy do najbardziej niebezpiecznych na świecie. Wystarczy wspomnieć, że przy jej budowie zginęło 120 osób. Dopiero od kilkunastu lat jest otwarta dla turystów i to tylko latem. Odgrywa strategiczną rolę dla indyjskiego wojska, które w każdej chwili z dnia na dzień może ją zamknąć. Często z licznych i wąskich himalajskich serpentyn spadają autobusy, co kończy się śmiercią wszystkich pasażerów.



Walka o każdy oddech

Na początku, gdy nieustraszony wrocławianin będzie miał do pokonania trzy pierwsze przełęcze (Rohang La, Baralacha La i Lachulung La), planuje przejeżdżać ok. 50 km dziennie (jego rower waży ok. 16 kg, do tego trzeba dodać 30 kg bagażu schowanego w sakwach, panel słoneczny na wierzchu i ważące co najmniej kilka kilogramów zapasy wody). Ale to właśnie w przypadku dwóch przełęczy - Khardung La i Chang La (5300 m n.p.m., należy do 5 najwyższych na świecie i na przejazd trzeba dostać specjalne zezwolenie), blisko spornej granicy z Chinami, wyprawa zamieni się w prawdziwą walkę z wysokogórskim klimatem i własnym wycieńczeniem.

Ladakh to niezwykle surowe miejsce. Temperatura waha się tam od 25 stopni do - 5 stopni Celsjusza, więc pod tym względem akurat nie ma tragedii. Ale powietrze jest na takich wysokościach bardzo rzadkie. Przed wyruszeniem przez każdą z pięciu przełęczy niezbędna jest co najmniej kilkudniowa aklimatyzacja. W razie potrzeby będę też zażywał leki typowe dla himalaistów, zapobiegające chorobie wysokościowej. Złe przygotowanie, błędnie wytyczona trasa czy brak odpowiedniej taktyki w całej podróży mogą skończyć się nawet śmiercią

– przyznaje Korzonek.

 

Podroz-w-Etiopii-Korzonek.jpg



Ten wielbiciel ekstremalnych wrażeń zawsze kieruje się jedną zasadą - jedzie samotnie, codziennie śpi w namiocie i absolutnie nikt nie może mu pomagać.

Faktycznie mam przed sobą ambitną ekspedycję. Na tym polega cała frajda, gdy w pocie czoła kręcąc korbą, czuje się palące słońce na karku, a twarz smagają wiatr i piach. Można wtedy przeżywać jedność z naturą i automatycznie zapomina się o problemach codziennego życia

– zaznacza Marcin Korzonek.



Całą wyprawę Kross The Himalaya będzie można śledzić na bieżąco na oficjalnym profilu podróżnika na Facebooku. Więcej informacji o jego przygodach w najbardziej niebezpiecznych zakątkach świata znajdziemy na stronie http://korzonek.info.

 

Korzonek_dba_o_każdy_detal_ekwipunku.JPG.jpg

 


KROSS

KROSS S.A. to polska marka, która z sukcesem funkcjonuje w branży rowerowej od 28 lat. Konsekwentnie realizowana strategia inwestycji w nowe technologie pozwala przedsiębiorstwu utrzymywać silną pozycję na polskim rynku.

Polecamy również:  produkty firmy Kross w sklep.rowery.pl

 

Źródło: mat. pras.

sklep.rowery.pl

Tags: Wyprawa

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Patronat / Współpraca

 logo 75.TdP 2018data

Podkarpacka-Liga-Rowerowa

logo Bike Day

Dukla Wolf Race

Tauron Lang Team Race psr  Mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym

 LOGO Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe BIKE DAYS logo NT150px 

  logo face black  150cm PĘTLA KOPERNIKA

Harpagan 52 - Człuchów